skull

„Narysuj mi baranka”

„Narysuj mi baranka” poprosił Mały Książę w powieści Antoinego de Saint-Exupéry.

Za każdym razem kiedy zgłasza się do mnie kolejna osoba w sprawie nauki retuszu mam do niej równie niedorzeczną prośbę jak ta z Małego Księcia.

Narysuj mi kulę”.

kula

Tak samo jak we wcześniej wspomnianej powieści narysowanie kuli ma dla mnie równie wielkie znaczenie jak baranek dla Małego Księcia.

Jets to pierwszy test który może mi bardzo dużo powiedzieć o wprawności ręki, wyobraźni przestrzennej oraz umiejętności cieniowania w photoshopie danej osoby.

Po co to komu? Zapytają sceptycy. Otóż jeśli ktoś nie potrafi poprawnie narysować kuli najprawdopodobniej nie będzie też poprawnie używał światłocienia. Każda osoba która jest za pan brat z techniką douge&burn (nie ważne jakim sposobem ją wykonuje) będzie potrafiła narysować przestrzenną kulę.

Po kuli przychodzi czas na poznanie narzędzi i pierwsze usuwanie niedoskonałości których każda fotografia jest pełna.

Ważną kwestią jest zrozumienie że nie ma jednego uniwersalnego narzędzia do danej rzeczy, żeby sprawnie retuszować fotografie musimy znać wszystkie potrzebne do tego narzędzia i używać ich w zależności od potrzeby.

Dopiero znajomość narzędzi w photoshopie pozwala nam używać konkretnych technik retuszu.

Obserwuję na Polskim rynku szkoleń fotograficznych zatrważający trend. Osoby odpowiedzialne za przygotowanie szkolenia nie uczą uczestników jak pracować z daną techniką retuszu a wręczają im gotowe do użycia akcje. Nie było by to takie złe gdyby osoba tworząca szkolenie miała 100% przekonanie że człowiek który za to zapłacił jest w stanie „pogrzebać” w danej akcji i dostosować ją do swoich potrzeb, zazwyczaj tak nie jest. Niestety co miesiąc kolejne osoby tracą setki złotych na tego typu „nauczanie”. Niestety proces nauki jest długi, żmudny i niejednokrotnie mamy serdecznie dość zanim się czegoś nie nauczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *